Przejmowanie kamienic

25 08 2008

Po okresie wojennym w Polsce, zaczęto ubiegac sie o zwroty straconych majatkow. Niejednokrotnie zdarza sie tak, ze ludzie nawet nie majacy podstaw prawnych ni dokumentow stwierdzajacych wlasnosc do majatku ubiegaja sie o odszkodowanie. Wiele przypadków jest takich, gdzie utraconym majatkiem jest kamienica, ktora przez lata po wojnie nalezala do spoldzielni mieszkaniowej. Jednym ludziom przejecie takiej kamienicy przez osobe, ktora rzekomo utracila ja podczas wojny “jest na reke”. Wiadomo tanszy czynsz, wieksze zainteresowanie administratora w sprawie kamienicy, remonty i etc. Natomiast istnieje tez druga strona medalu. Pisze ten artykul na podstawie wlasnych doswiadczen, przez 30 lat moi rodzice placili regularny czynsz do spoldzielni mieszkaniowej, ktora byla wlascicielem naszej kamienicy. Od lat nie bylo zadnych podwyzek czynszu, czy tez jakichkolwiek problemow, do czasu… Dwa lata temu nasza kamienica znalazla rzekomo swojego wlasciciela sprzed wojny. Natychmiast po przejeciu przez ta osobe kamienicy, nasz czynsz podniosl sie o 30% w ciagu miesiaca, widac na pierwszy rzut oka ze osoba ta jest nie dosc ze zachlanna, to nierozsadna. Ja gdybym dostal w spadku kamienice przed podjeciem jakichkolwiek kroków najpierw zapewnilbym sobie usluge jaka jest obsluga prawna nieruchomosci, zeby uniknac nieprzewidzianych sytuacji prawnych, poniewaz prawo nie jest moja dziedzina, zatem najprawdopodobniej jego nieznajomosc obrocilaby sie przeciwko mnie. Tak tez sie stalo w przypadku tej osoby, moi rodzice jak i zreszta wszyscy niezadowoleni mieszkancy zwrocili sie o pomoc do takiej wlasnie placowki, gdzie dowiedzieli sie ze, aby podniesc czynsz nie mozna zrobic tego tak “hop siup”, tylko nalezy uprzedzic o tym na 3 miesiace wczesniej. Jakby tego bylo malo zaraz po przejeciu przez ta osobe kamienicy dostalismy nakaz eksmisji >.<, tutaj rowniez osoba zadzialala na swoja niekorzysc poniewaz od 2 lat przez swoje niedopatrzenia ma na swoim koncie naprawde wiele spraw sadowych. Ktoś ze znajomych polecil moim rodzicom instytucje, do ktorej nalezy odzyskiwanie nieruchomosci. Dzieki temu mamy nadzieje, ze uda nam sie cokolwiek wywalczyc w sprawie mieszkania, poniewaz 30 letni okres mieszkania w nim wystarczyl, zeby sie do niego przyzwyczaic, a teraz mozna powiedziec “stoimy na niczym, a nasza przyszlosc jest jedna wielka niewiadomo”, coz pozostaje tylko zalozyc rece i czekac az wykwalifikowane firmy pomoga nam odzyskac to, co zostalo nam zabrane. Nie mowie tutaj tylko o mieszkaniu pod wzgledem przedmiotowym, mianowicie chodzi mi o DOM w szerokim tego slowa znaczeniu.


Opcje

Info