Francuski, włoski, polski podręcznik tej samej historii – każdy inny.
28 09 2008Nigdy nie powinniśmy zapominać, kto w Europie ma zapędy mocarstwowe. Mimo iż dzisiaj razem tworzymy wspólnotę, każdy kraj starego kontynentu ma zgoła inną historię. Inaczej jest też ona przedstawiana w szkołach. Będzie rzeczą niezwykle trudną stworzyć wspólny podręcznik do nauki historii. Wszystkie poprzednie próby zakończyły się fiaskiem. Dla przykładu francuski Napoleon jest postrzegany podobnie jak Hitler we wszystkich krajach poza oczywiście Francją i… Polską. Nie powinno dziwić że przeciętny włoski uczeń postrzega Mussoliniego jak bohatera – co jest oczywiście niedorzeczne. Również my, Polacy mamy wiele punktów spornych choćby z samymi sąsiadami. Nie wdając się w szczegóły nawet z Litwą nie mamy wspólnej wersji historii, o Niemcach czy Ukrainie nie wspominając. Dlatego też jeszcze długie lata przeciętny francuski, czy włoski uczeń będzie miał zupełnie inne wyobrażenie o „wspólnej historii” niż uczeń polskiej szkoły. Jeszcze wiele lat będą trwały spory, bo najważniejsze do ustalenia rzeczy wciąż są zbyt świeże by obiektywnie oceniła je historia.
Kategorie : Nauka
